Logistyka

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash Player

 

 

Niedziela, 12 Luty 2012

 

Transport

opcje dla strony: drukuj powiększpomniejsz tekst


Barter zasiądzie obok Petrolinvestu

2010-03-22 09:35

Importer LPG i węgla ostro pracuje nad prospektem. Giełdowy debiut jeszcze w tym roku.

Barter zasiądzie obok Petrolinvestu

Barter, spółka importująca gaz płynny (LPG) i węgiel kamienny, zmierza na warszawską giełdę. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, za kilka miesięcy będzie na parkiecie drugą — oprócz Petrolinvestu — firmą, która wyrosła na LPG.

— Przygotowujemy prospekt emisyjny. Liczymy, że debiut uda się przeprowadzić do końca roku — mówi Dariusz Wit vel Wilk, wiceprezes Bartera.

Nie ujawnia, ile pieniędzy chce zebrać z rynku.

— Mogę tylko powiedzieć, że sporo. Uzasadnia to choćby wynik spółki. Ubiegły rok zakończyliśmy 1,1 mld zł przychodów, zysk netto przekroczył 30 mln zł — mówi wiceprezes.


Barter chwali się miejscem w pierwszej piątce krajowego rynku LPG. W ubiegłym roku sprowadził około 300 tys. ton gazu, prawie 20 proc. więcej niż w 2008 r. W tym roku chce umacniać pozycję, głównie na rynku autogazu.

Spółka dysponuje siecią około 120 stacji LPG (własnych i partnerskich). Część z nich to placówki przejęte w 2008 r. od Łukoilu. Barter handluje też gazem w butlach. Należy do niego kilka tysięcy punktów sprzedaży. Firma stale inwestuje: kupuje kolejne butle, ma powiększyć flotę samochodów i cystern.

Czy LPG to przyszłościowa branża? Sprzedaż gazu płynnego w kraju sięgnęła w ubiegłym roku 2,3 mln ton. To 2,9 proc. mniej niż w 2008 r. — wynika z raportu Polskiej Organizacji Gazu Płynnego. Jej eksperci twierdzą, że rynek LPG w Polsce "jest dojrzały" (więc znacznych wzrostów, ale też załamań nie należy się spodziewać).

— Jest szansa na lekki wzrost — uważa Dariusz Wit vel Wilk.


Barter to nie tylko gaz. Jedna trzecia przychodów pochodzi z importu węgła kamiennego z Rosji i Kazachstanu. Firma nie ujawnia jego wielkości.

Zdaniem analityków, ta część działalności zwiększa szanse spółki na udany debiut.

— Tu można oczekiwać szybkiego wzrostu przychodów — mówi Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku.

Eksperci potwierdzają, że to bardzo obiecujący rynek.

— Import węgla kamiennego, głównie z Rosji, dynamicznie rośnie. W 2005 r. było to tylko 2 mln ton, w roku ubiegłym już 10,5 mln ton — twierdzi Jerzy Markowski, ekspert górniczy, wiceminister gospodarki w latach 1995-97.

Jego zdaniem, import będzie rósł nadal, bo zagraniczny węgiel jest tańszy od krajowego.

— Za kilka lat może jednak się załamać. Gdy Rosja dokończy budowę linii kolejowych, przerzuci większość sprzedaży na rynki azjatyckie — uważa Jerzy Markowski.

Źródło: pb.pl

zobacz również:

reklama:

 

 

najnowsze:

archiwum

blogi e-logistyki:

więcej blogów

biblioteka:

Cafe news:

dobre praktyki:

edukacja:

aktualności:

firmy:

praca:

zakupy:

Transport

O nas Kontakt Regulamin Reklama Partnerstwo Newsletter

Copyright © 2008 - Wszelkie prawa do serwisu zastrzeżone. Rozpowszechnianie za zgodą właścicieli Loginet Media Sp. z o.o. Logistyka.