Logistyka

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash Player

 

 

Czwartek, 24 Maja 2012

 

opcje dla strony: drukuj powiększpomniejsz tekst


TKM w Stoczni

2006-05-19 10:51

Zasada TKM wciąż żywa. Kazimierz Smoliński, polityk PiS i prezes Stoczni Gdynia, umieścił na stanowiskach w podległych sobie spółkach swoich partyjnych kolegów.

Zasada TKM wciąż żywa. Kazimierz Smoliński, polityk PiS i prezes Stoczni Gdynia, umieścił na stanowiskach w podległych sobie spółkach swoich partyjnych kolegów. 

Po wykonanym zadaniu Smoliński w najbliższych dniach sam opuszcza stocznię. Kontrolowana przez skarb państwa Stocznia Gdynia to największy w Polsce producent statków. Kolos na glinianych nogach- ma problemy z płynnością finansową, z powodu długów są przerwy w dostawach prądu i ciepłej wody, a w ubiegłym roku firma przyniosła ponad 110 mln zł straty.

Politycy PiS, obejmując władzę, obiecywali, że szybko wezmą się do uzdrowienia firmy. Jednym z realizatorów koncepcji miał być Kazimierz Smoliński, regionalny działacz PiS. Na początku lutego skarb państwa wprowadził go do rady nadzorczej Stoczni Gdynia, dwa tygodnie później - mimo braku doświadczenia w przemyśle stoczniowym - został delegowany z rady nadzorczej na stanowisko prezesa firmy.

Na razie bilans prezesury Smolińskiego jest dość mizerny - nie udało się zdobyć funduszy na dalszą egzystencję stoczni, proces sprzedaży Stoczni Gdańskiej się przeciąga, a związkowcy coraz głośniej protestują przeciwko bierności rządu, która ich zdaniem wkrótce doprowadzi zakład do bankructwa.

Smoliński znalazł jednak czas na zmiany personalne - do rad nadzorczych spółek-córek kierowany przez niego zarząd Stoczni Gdynia wprowadził w marcu i kwietniu członków PiS. 

- Napiszcie o tym, bo to się w głowie nie mieści! Takiego kolesiostwa nie było w stoczni nawet za SLD - złorzeczy jeden ze stoczniowych menedżerów, który poprosił o zachowanie anonimowości.

Spółkę Euro-Cynk nadzorować będzie z kolei Zdzisław Urla, członek PiS i były wiceprezydent Gdyni. - Mam doświadczenie w pracy w stoczni, doskonale znam spółkę Euro-Cynk, od razu zabieram się do pracy - odpowiada Urla, gdy pytamy o politykę.

Do spółki Europartner zajmującej się m.in. szkoleniami dla spawaczy trafił Jan Urbański, szef PiS w Gniewie. - Jestem inżynierem i ekonomistą. Poradzę sobie - zapewnia Urbański.  

Żaden z pytanych przez nas ludzi PiS nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, ile zarabiać będą w radach stoczniowych spółek-córek.

Prezes Smoliński zapewnia, że polityka nie miała nic do rzeczy przy wyborach do rad: - Wcześniej stanowiska piastowali stoczniowi dyrektorzy, zdarzało się, że jedna osoba zasiadała w radach kilku spółek. Nie było to zdrowe. Teraz, gdy wprowadzimy do rad nadzorczych fachowców z zewnątrz, będzie znacznie lepiej - kwituje.

Sam Prezes jeszcze w maju opuści gabinet prezesa Stoczni Gdynia. - Uważam, że wykonałem swoją misję - deklaruje.
Mikołaj Chrzan

Więcej: Gazeta Wyborcza, 10.05.2006

zobacz również:

reklama:

 

 

najnowsze:

archiwum

blogi e-logistyki:

więcej blogów

biblioteka:

Cafe news:

dobre praktyki:

edukacja:

aktualności:

firmy:

praca:

zakupy:

Transport

O nas Kontakt Regulamin Reklama Partnerstwo Newsletter

Copyright © 2008 - Wszelkie prawa do serwisu zastrzeżone. Rozpowszechnianie za zgodą właścicieli Loginet Media Sp. z o.o. Logistyka.