![]()
Transport
opcje dla strony: drukuj powiększpomniejsz tekst
Konieczna licencja
2006-03-23 16:02
Nowe przepisy zaostrzają warunki prowadzenia firm spedycyjnych.
Nowe przepisy zaostrzają warunki prowadzenia firm spedycyjnych.
Ustawa ma na celu wyeliminowanie nieuczciwych spedytorów- wchodzi w życie w lipcu, tego roku. Przepis nakłada na firmy spedycyjne, obowiązek zdania takich samych egzaminów, jakie obowiązują przewoźników samochodowych, zdobycia certyfikatu i posiadania zabezpieczenia w wysokości 50 tys. euro.
Przewoźnicy skarżą się na spedytorów, że płacą im za usługę z opóźnieniem lub wcale. Mają im też za złe, że ich praca nie wiąże się z jakimkolwiek ryzykiem finansowym. Z kolei spedytorzy wskazują na słabą jakość pracy przewoźników.
Polska Izba Spedycji i Logistyki zaskarżyła w zeszłym roku ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. - Uważamy, że nie wolno licencjonować działalności gospodarczej bez wyraźnego interesu społecznego - przekonuje Marek Tarczyński, prezes PISiL.
Ustawa jeszcze nie weszło w życie, a w opinii przedstawicieli branży spedycyjno-transportowej jej nowelizacja jest niezbędna. - Niezależnie od powodów, jakie skłoniły Sejm do przyjęcia tej ustawy, jest ona chybiona - uważa Marek Tarczyński.
Prezes PISiL wskazuje też na inne mankamenty prawne ustawy. Wprowadza ona niestosowane w polskim prawie pojęcie "pośrednictwa przy przewozie rzeczy". Nie wiadomo, co ustawodawca miał na myśli, bo pośrednikiem w "przewozie rzeczy" może być choćby agent firm transportowych. W trakcie tworzenia ustawy Biuro Legislacyjne Sejmu sygnalizowało ten problem, jednak posłowie przeszli nad tym do porządku dziennego. Kodeks cywilny (Tytuł XXVI, Umowa spedycji, art. 794) mówi tylko o "spedycji" i "umowie spedycji", definiując ją wyraźnie jako "wysyłanie lub odbiór przesyłki albo do dokonanie innych usług związanych z jej przewozem" czyli organizację dostawy towaru. – czytamy w Rzeczpospolitej.
Zdaniem spedytorów również suma zabezpieczenia, 50 tys. euro, jest zbyt wygórowana. - Dla małych firm jest to bariera nie do pokonania - zwraca uwagę Marek Tarczyński. PISiL proponuje, aby "pośrednika w przewozie rzeczy" wykreślić, ewentualnie zastąpić znanym terminem "przewoźnik umowny". - Przewoźnik umowny to firma, która w liście przewozowym występuje jako przewoźnik, ale nie ma własnego taboru - tłumaczy Tarczyński.
Ustawa a prawo unijne
W Europie tylko Portugalia i Belgia mają ustawę o spedycji. - Do Polski mogą już wkrótce wejść spedytorzy z krajów unijnych. Zezwalają na to unijne przepisy. Istnieje niebezpieczeństwo, że wyprą oni z rynku polskie firmy. Oni nie muszą spełniać tak surowych warunków, jakie narzuca spedytorom nasza ustawa. Tą nieszczęsną ustawą Polacy sami sobie zwiążą ręce - uważa Beata Trochymiak z PISiL.
W UE przygotowywane są przepisy o autoryzowanym przedstawicielu gospodarczym, czyli kimś mającym pełnomocnictwa finansowe, kto działa w imieniu zleceniodawcy. - Takim przedstawicielem mógłby być także spedytor. Nie warto, więc wprowadzać polskich rozwiązań, które utrudnią funkcjonowanie rodzimym podmiotom, a i tak zostaną zastąpione prawem unijnym - przekonuje Marek Tarczyński.
ROBERT PRZYBYLSKI
Więcej: Rzeczpospolita, LTS, 23.03.06
zobacz również:
Konieczna licencja
Nowe przepisy zaostrzają warunki prowadzenia firm spedycyjnych
reklama:
![]()
najnowsze:
- 2012-05-25 00:14Rynek usług pocztowych w przeddzień liberalizacji rynku
- 2012-05-21 16:49Drogi zostaną skończone
- 2012-05-17 17:21Wrażenia początkującego spedytora. Plusy i minusy pracy w tym zawodzie.
- 2012-05-14 23:42Przyszłość pod napięciem
- 2012-05-09 18:19Kolejne płatne odcinki
blogi e-logistyki:
-
Michał Krzak
Jak pokazują ostatnie przetargi rozpisywane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, drogi w Polsce można budować taniej, niż sądziliśmy....
![]()
![]()












