Logistyka

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash Player

 

 

Sobota, 11 Luty 2012

 

Transport

opcje dla strony: drukuj powiększpomniejsz tekst


Czy Obama ratując producentów samochodów utopi Amerykę?

2008-11-14 08:04

Od dnia, w którym Barack Obama wygrał nominację na prezydenta Stanów Zjednoczonych, trwają polityczne potyczki z odchodzącą administracją, o pomoc dla producentów samochodów. Prezydent-elekt chce przekazać Detroit 25 mld USD, ale Gabinet Busha nie daje mu zielonego światła.

Czy Obama ratując producentów samochodów utopi Amerykę?

Problem branży samochodowej w Stanach Zjednoczonych zaczął się już kilka lat temu. Początkowo Amerykanie zaczęli coraz chętniej kupować samochody z Azji. W 2006 liczba samochodów kupowanych od rodzimych producentów zrównała się z importowanymi. Teraz jest już niższa. Według Autodata Corp. udział rynkowy amerykańskich producentów wynosił w sierpniu 45.3 proc., a na 30 000 osób kupujących nowe samochody, aż 63 proc. deklaruje chęć kupna pojazdu azjatyckiego.

To jednak nie wszystko. W między czasie rozpoczął się kryzys paliwowy. Rodzimi producenci zareagowali zbyt wolno i znowu na popularności zyskały bardziej ekonomiczne samochody z importu. Kropkę nad "i" postawił jednak kryzys finansowy, który ostudził zapędy amerykanów do kupowania samochodów w ogóle.

Wielka Trójka z Detroit (General Motors, Ford oraz Chrysler) zaczęła więc straszyć masowymi zwolnieniami, na co szybko zareagowali Demokraci. Postanowili przekazać tym firmom 25 mld USD, co miało doprowadzić do rozpoczęcia procesu restrukturyzacji i przede wszystkim uratowania miejsc pracy. W opozycji stanęła jednak rządząca administracja. Po wygranej Baracka Obamy i jednoczesnym wzmocnieniu reprezentacji Demokratów w Kongresie, nasiliły się naciski na Busha, żeby zgodził się na dotację dla koncernów samochodowych. Zapowiadają oni, że jeśli jej teraz nie otrzymają, to i tak przeprowadzą proces po 20 stycznia 2009 roku, czyli tuż po zaprzysiężeniu nowego prezydenta.

Administracja Busha twierdzi, że przeglada się sprawie, a sam prezydent uczestniczy w rozmowach z przedstawicielami firm. Uważa jednak, że nie ma prawa w ten sposób rozporządzać pieniędzmi podatników, a tym bardziej wpływać na ich decyzje zakupowe. W sytuacji, w której Amerykanie, z różnych powodów rezygnują z zakupu rodzimych pojazdów, na rzecz importowanych, pomoc dla Wielkiej Trójki wydaje się nieuzasadniona. Zdaniem rządu, są to niezależne spółki, funkcjonujące w ramach konkurencyjnej gospodarki. Podatnicy nie powinni więc odpowiadać, za błędy zarządów tych firm. Republikańskie obawy już za dwa miesiące nie będą miały większego znaczenia. Zamierzają się jednak bronić, gdyż w Senacie siły wciąż pozostaną wyrównane.

Pozostaje pytanie, czy polityka przyjęta przez Gabinet Obamy nie doprowadzi do niebezpiecznego precedensu rozdawania ryb, zamiast nauki wędkowania?

mk
źródło zdjęcia: www.sxc.hu

zobacz również:

reklama:

 

 

najnowsze:

archiwum

blogi e-logistyki:

więcej blogów

biblioteka:

Cafe news:

dobre praktyki:

edukacja:

aktualności:

firmy:

praca:

zakupy:

Transport

O nas Kontakt Regulamin Reklama Partnerstwo Newsletter

Copyright © 2008 - Wszelkie prawa do serwisu zastrzeżone. Rozpowszechnianie za zgodą właścicieli Loginet Media Sp. z o.o. Logistyka.