Logistyka

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash Player

 

 

Piątek, 10 Luty 2012

 

Transport

opcje dla strony: drukuj powiększpomniejsz tekst


Rewolucja na polskich torach

2006-09-11 09:33

Od stycznia 2007 r. polski rynek zostanie otwarty dla przewozów towarowych a rok później również pasażerskich. Niemieckie koleje już szukają pracowników w spółkach PKP.

Od stycznia 2007 r. polski rynek zostanie otwarty dla przewozów towarowych a rok później również pasażerskich. Niemieckie koleje już szukają pracowników w spółkach PKP.

Dziś po polskich torach mogą jeździć tylko polscy przewoźnicy. Po wejściu do Unii Europejskiej, zobowiązaliśmy się jednak do otwarcia rynku dla zagranicznych firm: 1 stycznia 2007 r. dla przewozów towarowych, a rok później dla części pasażerskich.

W prawdzie rząd uspokaja, że "zmiany będą stopniowe", przedstawiciele branży i eksperci nie kryją wątpliwości: - Będzie, jak po wejściu tanich linii lotniczych, a na kolei zupełnie nie jesteśmy na to przygotowani- czytamy w Gazecie Wyborczej. 

Niemieckie koleje już szukają pracowników w Polsce, kuszą laptopami i świetnymi zarobkami. - To temat, o którym mówi się cicho po korytarzach. Naszym pracownikom proponowane są po szkolenia w Niemczech, samodzielne stanowiska do robienia analiz i przygotowywania planów. Klasyczny wywiad gospodarczy - komentuje jeden z menedżerów PKP Intercity.

- Do Deutsche Bahn odszedł właśnie jeden z moich kolegów. Wiem, że Niemcy rozmawiają z kolejnymi - mówi Gazecie, dyrektor w C.Hartwig Katowice, międzynarodowego operatora logistycznego. 

Propozycję pracy dla niemieckiej firmy dostał m.in. były prezes PKP Intercity Jacek Prześluga, ale nie zdecydował się. - To, że Niemcy szukają u nas ludzi, świadczy o tym, jak poważnie myślą o naszym rynku. A dziś każdy, kto będzie potrafił rozkład jazdy dostosować do popytu, będzie miał wyższą kulturę obsługi klientów i lepsze wagony, wygra z polskimi kolejami. Polskie firmy cargo i pasażerskie są absolutnie nieprzygotowane na wejście konkurencji z Zachodu - twierdzi.

Perspektywy PKP

Polski rynek kolejowy jest dziś podzielony między różne spółki PKP; to m.in. Cargo, Przewozy Regionalne, Linie Kolejowe i Intercity. - W przewozach towarowych jest też sporo małych prywatnych przewoźników. Ich udział w rynku rośnie, co pokazuje tylko, jak słaby jest państwowy moloch PKP Cargo - podkreśla Adrian Furgalski, ekspert rynku kolejowego i dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Co stanie się z polskimi firmami po otwarciu rynku dla zagranicznych kolei? - To po części wróżenie z fusów. Pewne, że PKP Cargo do konkurencji jest przygotowane bardzo mizernie - zaznacza Adrian Furgalski. I dodaje: - Otwarcie rynku będzie oznaczać, że nasze lokomotywy będą mogły jechać z towarem i do Portugalii. Ale polski tabor jest przestarzały i nie przekroczy zachodniej granicy.
Prawdziwym policzkiem dla obecnego rządu może być działalność niemiecko-rosyjskiej spółki logistycznej, którą w obecności kanclerz Merkel i prezydenta Putina powołały kilka miesięcy temu Russkije Żeleznyje Dorogi i DB.

"Nowa spółka będzie zarządzać łańcuchem dostaw opartym o przewozy kolejowe, łącząc Rosję z globalną siecią logistyczną Deutsche Bahn. Integracja dwóch takich podmiotów jak globalny DB i rosyjski RZD znacznie poprawi ich wspólną pozycję na rynku przewozów kolejowych w Rosji oraz wzmocni ogólną konkurencyjność spółek kolejowych w wymianie pomiędzy Europą, Rosją i Azją" - czytamy w komunikacie DB.

Jak do zmian przygotowują się nasze firmy? 

Przygotowywane jest połączenie przestarzałego PKP Cargo z nowocześniej zarządzanym C.Hartwig Katowice. - Stawiamy na elastyczność i poprawianie obsługi klienta - deklaruje prezes Hartwiga Jacek Tarkowski. - Połączenie z PKP Cargo otworzy nam drogę do większych zleceń, a partnerom pozwoli wykorzystać nowocześniejsze procedury zarządzania i obsługi. Zmieniamy się, ale na wszystko potrzeba pieniędzy - dodaje.

Do Deutsche Bahn niemiecki rząd dopłaca kilka miliardów euro rocznie. Polski rząd na dofinansowanie kolei przeznacza nieco ponad miliard złotych. Trudno spodziewać się naszej wygranej w starciu z taką konkurencją - twierdzi.

Jacek Prześluga: - Powiem kolokwialnie, że jeśli rząd dalej nie będzie realizował poważnej kolejowej strategii, rozjadą nas!

Wojciech Pelowski
Więcej: Gazeta Wyborcza, 10.09.2006

zobacz również:

reklama:

 

 

najnowsze:

archiwum

blogi e-logistyki:

więcej blogów

biblioteka:

Cafe news:

dobre praktyki:

edukacja:

aktualności:

firmy:

praca:

zakupy:

Transport

O nas Kontakt Regulamin Reklama Partnerstwo Newsletter

Copyright © 2008 - Wszelkie prawa do serwisu zastrzeżone. Rozpowszechnianie za zgodą właścicieli Loginet Media Sp. z o.o. Logistyka.